Blog > Komentarze do wpisu
Mały spacer i wielkie odkrycie

Cześć!


Pogoda na wyspie bez zmian słoneczna, z małymi przerwami na pochmurne weekendy ;) Ale cóż - zawsze można krzyknąć - " O zobacz mamy jakieś ruiny na wzgórzu!". I już po chwili wspólnie wspinać się na rzeczone wzgórze. A wspinaczka wcale do łatwych nie należała, tym bardziej, że tak naprawdę nie wiedzieliśmy, do czego się wspinamy. Od naszej strony ruiny spoglądają na nas kawałkiem muru i dachu, więc zgodnie postanowiliśmy sprawdzić, co też mamy w sąsiedztwie. Tak więc określiliśmy kierunek i ruszyliśmy w nieznane.

 

Po przejściu części drogi i dotarcia do przystanku LUAS'a spotkała nas niespodzianka w postaci poniższego znaku.

 

Jak widać nie ma wstępu na niewybudowany jeszcze parking, a że była to jedyna w miarę nie koląca i krzaczasta trasa, więc delikatnie naginając zasady, schyliliśmy się pod płotkiem i terenem zakazanym ruszyliśmy ku widocznej w oddali łące.

Łąka nieskoszona, porośnięta kępami traw i po woli zarastająca kępami malin i jeżyn nie uprzyjemniła naszej wędrówki. Na szczęście po chwili upragnione ruiny zaczęły się przybliżać :)

Jeszcze jedno przejście przez jeżynowy żywopłot i naszym oczom ukazały się ruiny kościoła, wraz z otaczającym go cmentarzem. Z dat oraz zachowania nagrobków wynikało, że jest to dość stara budowla. Pomnik we wnętrzu kościoła był datowany na 1755 rok.

W czasie przechadzki po tym swoją stroną dość klimatycznym miejscu A. zauważył dość ciekawą rzecz: "Zwróć uwagę, na to, że irlandzkie cmentarze nie śmierdzą trupem". Jest to fakt - nie czuć tu wszechobecnego na polskich cmentarzyskach smrodu stearyny i starych sztucznych kwiatów. Jest za to trochę upiorny i magiczny klimat miejsca z historią, posiadającego pełno wspomnień.

<

Z drugiej strony cmentarza, czyli tak naprawdę z przodu jest brama, z klasycznym irlandzkim obejściem bramy - kamiennymi schodkami po obu stronach muru. Dodatkowo pomnik upamiętniający pielgrzymkę wiernych w roku 2000 oraz tabliczka na bramie pozwoliła mi odszukać co nieco informacji dotyczących kościoła. A więc Church Tully - Kościół Tully i otaczający go cmentarz został prawdopodobnie zbudowany w IX wieku, lub nawet jeszcze wcześniej - dokładna data zbudowania kościoła nie jest znana. Szacuje się, że prezbiterium zostało dobudowane do kościoła dopiero w XIII wieku. Z tego, co wiadomo, Kościół Tully został przyznany zakonowi Świętej Trójcy w 1179 roku i ok połowy XVII wieku przestał być używany.

Idąc dalej drogą Lehaunstown, na którą wychodzimy po przekroczeniu kościelnej bramy natrafiamy na 2 ciekawe krzyże. Pierwszy z nich stoi pośrodku pola, znajdującego się na przeciwko cmentarza.

Krzyż jest datowany na XII/XIII wiek i z wiązany z postacią Świętej Brygidy. Dookoła krzyża leżą dość spore kamienie, oraz są doskonale widoczne ślady końskich kopyt. Najwyraźniej pole to używane jest również do praktykowania jazdy konnej.

Odrobinkę dalej, na wysokim na ponad 2 metry cokole stoi jeden z krzyży celtyckich- nazwany nowym krzyżem z Laughanstwon, został tu ustawiony w 1897 roku.

Do tego miejsca można oczywiście dostać się też w bardziej cywilizowany sposób - rowerem, motorem, autem - wystarczy znaleźć w google maps drogę Lehaunstown Rd. w okolicach Cherrywood i podążać w jej kierunku.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek

<p>Cześć!</p>

<p><br />Pogoda na wyspie bez zmian słoneczna, z małymi przerwami na pochmurne weekendy ;) Ale cóż - zawsze można krzyknąć - " O zobacz mamy jakieś ruiny na wzgórzu!". I już po chwili wspólnie wspinać się na rzeczone wzgórze. A wspinaczka wcale do łatwych nie należała, tym bardziej, że tak naprawdę nie wiedzieliśmy, do czego się wspinamy. Od naszej strony ruiny spoglądają na nas kawałkiem muru i dachu, więc zgodnie postanowiliśmy sprawdzić, co też mamy w sąsiedztwie. Tak więc określiliśmy kierunek i ruszyliśmy w nieznane.</p>

<p><img src="http://images45.fotosik.pl/699/192285e8cf8f8618med.jpg" alt="" /></p>

<p> </p>

<p>Po przejściu części drogi i dotarcia do przystanku LUAS'a spotkała nas niespodzianka w postaci poniższego znaku.</p>

<p> </p>

<p><img src="http://images40.fotosik.pl/679/b6f62ce4b80abf5dmed.jpg" alt="" /></p>

<p>Jak widać nie ma wstępu na niewybudowany jeszcze parking, a że była to jedyna w miarę nie koląca i krzaczasta trasa, więc delikatnie naginając zasady, schyliliśmy się pod płotkiem i terenem zakazanym ruszyliśmy ku widocznej w oddali łące.</p>

<p><img src="http://images49.fotosik.pl/696/dbc7c145adfb6d66med.jpg" alt="" /></p>

<p>Łąka nieskoszona, porośnięta kępami traw i po woli zarastająca kępami malin i jeżyn nie uprzyjemniła naszej wędrówki. Na szczęście po chwili upragnione ruiny zaczęły się przybliżać :)</p>

<p><img src="http://images35.fotosik.pl/513/a49280840014e6c5med.jpg" alt="" /></p>

<p>Jeszcze jedno przejście przez jeżynowy żywopłot i naszym oczom ukazały się ruiny kościoła, wraz z otaczającym go cmentarzem. Z dat oraz zachowania nagrobków wynikało, że jest to dość stara budowla. Pomnik we wnętrzu kościoła był datowany na 1755 rok.</p>

<p><img src="http://images40.fotosik.pl/679/f54af31aaa61d968med.jpg" alt="" /></p>

<p><img src="http://images39.fotosik.pl/691/452eedb8242c4d61med.jpg" alt="" /></p>

<p>W czasie przechadzki po tym swoją stroną dość klimatycznym miejscu A. zauważył dość ciekawą rzecz: "Zwróć uwagę, na to, że irlandzkie cmentarze nie śmierdzą trupem". Jest to fakt - nie czuć tu wszechobecnego na polskich cmentarzyskach smrodu stearyny i starych sztucznych kwiatów. Jest za to trochę upiorny i magiczny klimat miejsca z historią, posiadającego pełno wspomnień.</p>

<p>&lt;<img src="http://images47.fotosik.pl/698/f41e3b1bcfbc4e03med.jpg" alt="" /></p>

<p><img src="http://images35.fotosik.pl/513/267c8b1e7b14229amed.jpg" alt="" /></p>

<p>Z drugiej strony cmentarza, czyli tak naprawdę z przodu jest brama, z klasycznym irlandzkim obejściem bramy - kamiennymi schodkami po obu stronach muru. Dodatkowo pomnik upamiętniający pielgrzymkę wiernych w roku 2000 oraz tabliczka na bramie pozwoliła mi odszukać co nieco informacji dotyczących kościoła. A więc Church Tully - Kościół Tully i otaczający go cmentarz został prawdopodobnie zbudowany w IX wieku, lub nawet jeszcze wcześniej - dokładna data zbudowania kościoła nie jest znana. Szacuje się, że prezbiterium zostało dobudowane do kościoła dopiero w XIII wieku. Z tego, co wiadomo, Kościół Tully został przyznany zakonowi Świętej Trójcy w 1179 roku i ok połowy XVII wieku przestał być używany.</p>

<p>Idąc dalej drogą Lehaunstown, na którą wychodzimy po przekroczeniu kościelnej bramy natrafiamy na 2 ciekawe krzyże. Pierwszy z nich stoi pośrodku pola, znajdującego się na przeciwko cmentarza.</p>

<p><img src="http://images49.fotosik.pl/696/461cd7830cad7311med.jpg" alt="" /></p>

<p><img src="http://images37.fotosik.pl/651/e72cd7f9faca93f4med.jpg" alt="" /></p>

<p>Krzyż jest datowany na XII/XIII wiek i z wiązany z postacią Świętej Brygidy. Dookoła krzyża leżą dość spore kamienie, oraz są doskonale widoczne ślady końskich kopyt. Najwyraźniej pole to używane jest również do praktykowania jazdy konnej.</p>

<p>Odrobinkę dalej, na wysokim na ponad 2 metry cokole stoi jeden z krzyży celtyckich- nazwany nowym krzyżem z Laughanstwon, został tu ustawiony w 1897 roku.</p>

<p><img src="http://images35.fotosik.pl/513/bfba948395d58e42med.jpg" alt="" /></p>

<p><img src="http://images38.fotosik.pl/689/535a12d10ed2e4dfmed.jpg" alt="" /></p>

<p>Pozdrawiamy!<br />Ogr i Osiołek</p>

wtorek, 08 marca 2011, od-kuchni

Polecane wpisy