Blog > Komentarze do wpisu
Marcowe kąpiele, czyli co na wyspie może nas zadziwić

Kochani!


Co prawda od trzech dni mamy w Dublinie cudowną pogodę, jakieś 15 stopni, bardzo mało wiatru i częste słońce, jednak to co zobaczyliśmy w niedzielę trochę zbiło nas z tropu. Zaczęło się od tego, że wybraliśmy się nad morze, a dokładnie do Dun Laoghaire, przespacerować się brzegiem. Przygotowani na zimny wiatr zabraliśmy polary, czapki, A. pewnie nawet miał gdzieś ukryte rękawiczki.

Ruszając w kierunku południowym dostrzegliśmy małe zgrupowanie ludzi w zatoczce po drugiej stronie miasteczka. Zainteresowani tym, co może się tam dziać ruszyliśmy w kierunku kamiennej wieżyczki. Podchodząc bliżej naszym oczom ukazała się prawdziwa piaszczysta plaża, a na niej całkiem sporo osób w swoich strojach kąpielowych wskakujących do wody.

Morze było przeraźliwie zimne, ja bym miała ogromne opory, żeby choćby stopę w nim zamoczyć. Jestem naprawdę pełna podziwu dla osób, które ochoczo wskakiwały do morza po kilka razy i dziarsko płynęły w stronę brzegu.

No cóż, każdy z nas ma inną odporność i zamiłowania. My pozostaniemy przy zamiłowaniu do ciepłego morza i kąpieli podczas prawdziwych upałów.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek

poniedziałek, 21 marca 2011, od-kuchni
Tagi: ogólnie wyspa

Polecane wpisy