Blog > Komentarze do wpisu
Carlow

Kochani!

Jakiś czas temu z powodu przedłużających się terminów oczekiwania na NCT (przegląd) w Dublinie, postanowiliśmy przeprowadzić go w oddalonym o około 100 kilometrów Carlow. Jednak, nie będę Was zanudzała szczegółami technicznymi auta - przejdę do Ciekawszych rzeczy :)


Wyświetl większą mapę
Człowiek zamieszkiwał te tereny od tysięcy lat, jednak dopiero od około VII wieku pojawiają się wzmianki o Carlow. W dzisiejszych czasach to, 14 co do wielkości miasto Irlandii zaskakuje spokojem i ciszą. Kamienne domy, przeplatają się z irlandzkimi Pub'ami. Czasem minie nas samochód, częściej jednak można tu usłyszeć znajomy polski język...

Nogi kierują nas do położonego niedaleko centrum miasta kampusu. Uniwersytet Carlow to założona w 1793 roku uczelnia imienia Świętego Patryka. Ciekawa architektura i ogromne połacie zieleni zapewne przyciągają studentów, których jednak na terenie uczelni nie zastaliśmy - ale cóż - Niedziela ;).

Ścieżka okalająca kompleks i drobne detale przeniosły mnie na chwilę w klimat Alicji w Krainie Czarów. Niestety - z Carlow wygonił nas deszcz i obowiązki czekające w Dublinie. Jednak mam nadzieję, że jeszcze się tam pojawimy - nie mieliśmy okazji zobaczyć ruin zamku i starego cmentarza.

Pozrawiamy!
Ogr i Osiołek

poniedziałek, 13 czerwca 2011, od-kuchni
Tagi: podróże

Polecane wpisy

Komentarze
cwirek30
2011/06/13 18:57:53
Witaj!

Miałem okazję być w Carlow przez parę dni na początku 2008 roku. Oddelegowali nas tam do pracy(delegacja :-). Mieszkaliśmy w hotelu praktycznie w samym centrum miasta i niestety nie udało nam się nic konkretnego zobaczyć. Samo miasteczko wydało mi się żwawe, ruchliwe, sporo samochodów. Mam nadzieję tam jeszcze kiedyś wrócić, może nie tyle do samego miasta ale do całego hrabstwa, które obfituje w parę ciekawych miejsc.

Pozdrawiam!
-
od-kuchni
2011/06/14 11:14:22
@cwirek30 - może zależy to od dnia tygodnia :) My byliśmy tam niedzielnym przedpołudniem zahaczając delikatnie o wczesne godziny popołudniowe. Pewnie ten fakt spowodował moje wrażenia pustki w mieście. Co do hrabstwa - to na mojej liście też jest tam jeszcze kilka rzeczy do zobaczenia :)