Blog > Komentarze do wpisu
Drzwi Dublina

Kochani!


Dziś zapraszam Was na wycieczkę po Dublinie, a konkretnie w celu zobaczenia tak zwanych The Doors of Dublin - jednego z symboli tego miasta - kolorowych drzwi w stylu gregoriańskim. Ich historia zaczyna się około roku 1700, kiedy to w Dublinie - małym prowincjonalnym miasteczku Imperium Brytyjskiego, średnio zamożni katolicy uzyskali możliwość zostania kupcami. poskutkowało to rozrostem miasta do wielkości 2giego po Londynie w Imperium. Wtedy tez poza murami starego Dublina zaczęto budować gregoriańskie domy. Jednak nie od razu ich drzwi zaczęły nabierać barw.

Początkowo wszystkie były jednakowego koloru - białego. Pewna historia opowiadana przez przewodników mówi, że jednokolorowe drzwi doprowadziły do pasji jednego z pisarzy. Mianowicie George Moore - słynny pisarz, mieszkający obok innego słynnego pisarza - Oliviera St John'a Gogarty'ego pomalował swoje drzwi na zielono, aby pijany Gogarty nie mylił drzwi gdy wraca pijany do domu. Gogarty w odpowiedzi pomalował swoje drzwi na czerwono, aby uniknąć nocnych pomyłek ze strony pijanego Moora. I tak dwaj ekscentryczni Panowie rozpoczęli modę na kolorowe drzwi.

Prawda jednak jest o wiele mniej ciekawa :) George Moore nie był pisarzem nadużywającym alkoholu, a kolorowe drzwi powstały z powodu przepisów mówiącym o ścisłym przestrzeganiu zasad architektonicznych i zakazujących zmian w wyglądzie domów w stylu gregoriańskim. Mieszkańcy jednak pragnęli, aby ich domy się wyróżniały zaczęli, więc malować i ozdabiać wyszukanymi klamkami i kołatkami drzwi.

Drzwi stały się słynne za sprawą posteru powieszonego w oknie biura turystycznego na Piątej Alei w Nowym Jorku w czasie obchodów dnia świętego Patryka w 1970 roku. Ludzie przechodzący koło biura zatrzymywali sie aby podziwiać kolorystykę drzwi, a także wchodzili do środka pytać czy mogą dostać kopię. W ten sposób oto kolorowe drzwi stały się jedną z ikon Irlandii.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek :)

czwartek, 16 czerwca 2011, od-kuchni
Tagi: Dublin

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: pendragon, *.threembb.ie
2011/06/16 14:41:30
Lubię te drzwi, dla mnie to najlepszy symbol Dublina. Rożne kolory dla ułatwienia powrotu z pubu to dobra historia :) Podobnie tłumaczą różne kolory całych domów (naprawdę kolorowo to wygląda) w miejscowości Sneem na Ring of Kerry. Pozdrawiam!
-
2011/06/16 20:11:01
NJaprawdę urocze!!!
-
2011/06/16 23:33:16
Super! :)
Uwielbiam te Twoje anegdoty :):):)
-
od-kuchni
2011/06/17 00:22:00
@pendragon - ja też je bardzo lubię :) Domów w Sneem nie widziałam, ale na Ring of Kerry wybieramy się ponownie więc kto wie...
@sukienka_w_kropki - to fakt :)
@calmiriel - dziękuję :) Cieszę się, że Ci się podobają :)
-
cwirek30
2011/06/17 02:09:26
Drzwi rzeczywiście dodają kolorytu w tej wielkiej metropolii. Jeśli o kolory chodzi, to jak Pendragon wspomniał powyżej, miasteczko Sneem słynie z różnokolorowych domów. Na mnie jednak w tej kwestii większe wrażenie zrobiło Dingle - tam jakby więcej dostrzegałem tych kolorków? Przypominam sobie jeszcze jedną mieścinkę na Pętli Kerry a mianowicie Portmagee, tuż obok mostu, którym wjeżdża się na Valentia Island. Tam również królują kolory na domowych tynkach.

pozdrawiam!
-
od-kuchni
2011/06/20 11:11:45
@cwirek30 - za miesiąc wybieramy się właśnie na Ring of Kerry więc postaram się dodać do punktów trasy kolorowe miasteczka :) Poprzednim razem tam będąc byłam zbyt zaaferowana pięknymi plażami ;)