Blog > Komentarze do wpisu
Howth i zakupy

Kochani!

Dziś po raz kolejny zapraszam Was na Howth. Półwysep zauroczył nas do reszty, tak więc przygotujcie się bo to nie ostatni wpis :) Tym razem zabiorę Was w podróż nieco kulinarną i pokażę co na Howth można dobrego zjeść oraz zabrać do domu.


Wyświetl większą mapę

 

Zaczniemy od wizyty na skwerku niedaleko Harbour Road, gdzie w każdą niedzielę, możecie spotkać lokalnych producentów żywności i rękodzieła. Wystawcy mają asortyment bardzo podobny do tych z Dun Laoghaire, jednak można też spotkać wiele nowości. Ryneczek na Howth dostępny jest w każdą niedzielę i kusi zapachami oraz kolorami.

Kolejnym punktem jest Howth Cottage Market , którego wejścia strzeże popiersie rekina. Wiejski ryneczek na Howth na którym możecie zaopatrzyć się we wszelakiego rodzaju lokalne wyroby jubilerskie, przetwory, talerze, kubki oraz lecznicze maści nie jest tak kolorowy jako poprzedzające go stoiska z różnoraką żywnością, jednak również warto go odwiedzić.

Następnie warto zawrócić w stronę portu i udać się na spacer ulicą biegnącą wśród nadbrzeża gdzie cumują kutry rybackie. Możecie się tu natknąć na rozładunek ryb i czekające na to aż jakaś z tych ryb wpadnie z powrotem do wody foki. Foki z Howth są bardzo przyjazne i chętnie pozują do zdjęć :)

Poza fokami jednak nadbrzeże oferuje też coś dla miłośników statków maści wszelakiej. Można przyjrzeć się parkującym tu kutrom i popodziwiać wytrzymałość ludzi na nich pracujących.

Na koniec polecam Wam zajrzeć do jednego ze sklepów po drugiej stronie ulicy. Dostępne są tam świeże ryby poławiane w Irlandzkich wodach. Wybór jest ogromy, a jeśli macie ochotę można nawet kupić świeżego homara ;)

Pozdrawiamy!

niedziela, 05 czerwca 2011, od-kuchni
Tagi: Dublin

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/06 17:50:01
Czy jadłaś te ciasteczka/ Są tak dobre, jak ładnie wyglądają? A ta ceramika też ładna?
-
Gość: Donkeymasta, *.b-ras2.bbh.dublin.eircom.net
2011/06/07 22:11:20
Nie - TYCH ciastek nie jedlismy za to moja sadystka usmiercila jednego homara co zostalo udokumentowane na: odkuchnii.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?3
-
Gość: pełnoletnia, 46.7.35.*
2011/06/08 15:30:50
Cieszę się, ze trafiłam na kolejnego bloga z Irlandii :) A wcale nie ma ich tak wiele :/ Osobiście tez uwielbiam Howth i właśnie stwierdziłam, że zbyt dawno już tam nie byłam ;) Pozdrawiam! PS: Piękne zdjecia!
-
taita03
2011/06/08 23:41:29
Uwielbiam tego typu markety. Kiedyś jechaliśmy do Carrickfergus i zatrzymaliśmy się po drodze w Skerries. Tam właśnie był taki ryneczek z rękodziełem i przeróżnymi produktami: świeżym pieczywem, sokami, etc. Pamiętam, że zarówno sok jak i nabyte przez nas pieczywo smakowało wybornie. Innym razem zaliczyliśmy rynek w hrabstwie Carlow - tam z kolei kupiliśmy przepyszne ciasto, czereśnie i przewodnik po Stratford-Upon-Avon :) Z chęcią nabyłabym też masło wiejskiej roboty, ale niestety ode mnie do Carlow jest kawałek drogi, a że to lato było, to po dotarciu do domu miałabym polewę maślaną ;)
-
od-kuchni
2011/06/11 19:24:05
@sukienka_w_kropki - tych akurat nie jedliśmy, ale z tego co mi wiadomo makaroniki (te ciasteczka) są bardzo dobre, tyle że mocno słodkie ;)
@Donkeymasta - od razu tam sadystka ;)
@pełnoletnia - Howth to moim zdaniem jedno z piękniejszych miejsc w Dublinie, aczkolwiek ciągle odkrywam nowe i to coraz piękniejsze :) ps. Dziękuję :)
@taita03 - W Skerries i Carrickfergus jeszcze nie byliśmy, aczkolwiek do Skerries mnie ciągnie :) A te wiejskie ryneczki w Irlandi kuszą na każdym kroku - to fakt :)
-
taita03
2011/06/11 21:03:47
Jedźcie koniecznie :) Carrickfergus to przede wszystkim bardzo ciekawy zamek, a Skerries ma urocze wiatraki. Warto obejrzeć te atrakcje. Kiedyś tam pewnie dotrzecie.
-
od-kuchni
2011/06/11 21:09:06
@taita03 - jeśli tak polecasz to na pewno pojedziemy :)
-
zstrucki
2011/06/11 22:02:39
O! Tym razem udało Ci się z rybami, pamiętam, że kiedyś nie było szczęścia.
-
od-kuchni
2011/06/12 13:21:41
@zstrucki - tym razem mieliśmy problem pod tytułem w którym sklepie kupić rybki :) Ale ostatecznie się zdecydowaliśmy i do domu przyejchały łupy w postać 2kg łososia i żywego homara ;)
-
zstrucki
2011/06/12 20:05:02
Łosoś - pycha, ale ten żywy homar coś mnie nie przekonuje. Pewnie dlatego, że rzadko mam szczęście do tzw. owoców morza.
-
od-kuchni
2011/06/14 11:22:54
@zstrucki - łososia tez uwielbiamy :) A homar był na spróbowanie i okazało się, że ja jednak też nie za bardzo je uwielbiam :D Ale spróbować warto - szczególnie jeśli jesteś w miejscu niedaleko którego był łowiony i możesz kupić go żywego :)
-
2011/06/16 12:26:02
O nie! Jestem przed obiadem!!! ;):):)