Blog > Komentarze do wpisu
Jezioro (pełne) Guinnessa

Kochani!

Mieszkanie w Irlandii ma sporo plusów. Jednym z nich jest możliwość zobaczenia jednego dnia różnych rodzajów krajobrazu. Począwszy od morskiego, poprzez górski skończywszy na zwykłym płaskim terenie przypominającym centralną Polskę. Dziś pokażę Wam trochę gór i wody - schowane wśród górskich szczytów, otoczone urwiskami i wrzosowiskiem Jezioro Guinnessa.


Wyświetl większą mapę

Z Dublina wyjeżdżamy dobrze znaną nam drogą N11 w kierunku Greystones, następnie odbijamy na drogę R755 prowadzącą do Glendalough i na wysokość Ashtown skręcamy w drogę R759 wiodącą do Sally Gap. Gdzieś pomiędzy górskimi szczytami i kolejnymi "wow" wyłaniają się zaparkowane przy drodze samochody. A więc my tez parkujemy i zmierzamy w kierunku wydeptanej na szczycie góry ścieżku prowadzącej w kierunku wielkich skał.

Po woli zza wzniesienia zaczynają wyłaniać się piękne widoki. Biegnąca zboczem góry droga, którą przyjechaliśmy, kolejne szczyty wzniesień Wicklow. Jest tu naprawdę pięknie. Zastanawiamy się dlaczego nie odkryliśmy tego miejsca wcześniej....

Jeszcze kilka kroków pod górkę. Spod nóg uciekają nam malutkie kamyczki i ciągle zastanawiamy się co nas czeka za kolejnym wzniesieniem. Na ten widok jednak nie byliśmy przygotowani - uśmiech na moje twarzy wyraża zachwyt tym niepokazywanym w przewodnikach miejscem. Tu jest po prostu pięknie!

Widoczne w dole jezioro Tay - zwane również jeziorem Gunnessa jest zachwycające. Ukryte pośrodku majestatycznych gór trochę przypomina mi Dolinę Pięciu Stawów... trochę. Jednak jezioro jest własnością prywatną - więc nie ma się co łudzić, że uda Wam się poleżeć na widocznym nad jeziorem białym piaskiem... Piasek zresztą też nie znalazł się tu naturalnie ;) Rodzina, której jezioro jest własnością przywiozła go tu w pewnym celu. Mianowicie jezioro widziane z góry przypomina kufel - pasek pozwolił na stworzenie na kuflu pianki - i tak oto powstał największy kufel słynnego irlandzkiego piwa ;)

Sláinte!
Ogr i Osiołek!

poniedziałek, 20 czerwca 2011, od-kuchni

Polecane wpisy

Komentarze
2011/06/20 17:16:00
Ta rodzina wykazała się fanfazją na miarę księgi Guinnesa! A widoki faktycznie piękne! Co by nie powiedzieć, to nie ma nic piękniejszego niż dotarcie na szczyt, skąd można popatrzeć na świat z innej perspektywy.
-
od-kuchni
2011/06/21 22:07:39
To fakt :) Co do docierania na szczyt - w tym wypadku to 300 metrowy spacer :) Resztę drogi pokonuje się autem, jednak wybieramy się w to miejsce ponownie, żeby po prostu pochodzić po górach :)
-
zstrucki
2011/06/22 02:04:09
Czarny Staw Gąsienicowy, jak nic! A piwo dają w Murowańcu - wszystko się więc zgadza. za to pomysł z piaskiem, cóż, pierwszorzędny.
-
od-kuchni
2011/06/22 20:19:17
Fakt - bez tego piasku jezioro nie miałoby tego uroku :)
-
Gość: pendragon, *.threembb.ie
2011/06/25 01:44:52
Jak będziesz następnym razem, to przejdź przez bramę, która jest kilkaset metrów niżej w dół drogi. Tam też parkują samochody i nikogo w nich nie ma :)) Można tamtędy dojść do samego jeziora i spokojnie wrócić, żaden z Guinnessów nie będzie miał nic naprzeciwko. Pozdrówka.
-
mopswkuchni
2011/07/14 19:08:58
Piekny widok - punkt obowiązkowy podczas zwiedzania Irlandii, tak jak kufel Guinessa :)