Blog > Komentarze do wpisu
Malahide

Witajcie!

Jeśli miałabym zdecydować które z przedmieść Dublina podobają mi się najbardziej zdecydowanie wybrałabym jedne z tych które leżą nad morzem. Każde z nich ma swój niepowtarzalny urok i klimat - niektóre to typowe rybackie przystanie pełne zapachu ryby i widoku kolorowych kutrów i sieci, inne z kolei to urocze żeglarskie mariny, które pozwalają odpocząć i wsłuchać się w dźwięk fal. Jeszcze inne przyciągają do siebie zabytkami lub pięknem przyrody. Malahide przyciągnęło nas do siebie zamkiem i zdecydowanie wpisało się na lite miejsc, które w Irlandii uwielbiamy.


Wyświetl większą mapę

Malahide to położone na północy przedmieścia stolicy Irlandii, znajdujące się w hrabstwie Fingal, zamieszkiwane przez około 13 tysięcy osób. Spacerując ulicami tego miejsca jednak nie wpadniecie na tłumy. Jest tu raczej spokojnie, kolorowo i bardzo żeglarsko.

Prawdopodobnie pierwsi ludzie byli na tym terenie już 6 wieków przed Chrystusem, jednak oficjalnie rozpoczęcie osadnictwa w Malahide to wiek XII, czyli początek panowania dynastii Talbotów nad tymi urokliwymi ziemiami. Dziś trudno uwierzyć, że to turystyczne i eleganckie miasteczko było jeszcze w XVIII i na początku XIX wieku ważnym ośrodkiem przemysłowym, w którym produkowano jedwab, bawełnę oraz olej z wątroby dorsza.

Nas spacer po Malahide wprawił w prawdziwą atmosferę wakacji. Na drogach panował względny spokój, świeciło słońce a w powietrzu czuło się relaksującą atmosferę wakacji. Nic dziwnego, że napotkany po drodze irlandzki pub przyciągnął nas niczym magnes...

Wejścia do portu strzegła leżąca syrena, nie przejmowała się jednak zbytnio otaczającym ją portowym zgiełkiem i chętnie przepuszczała zwiedzających. I całe szczęście, bo było co podziwiać. Jachty i łodzie motorowe stacjonujące w porcie Malahide są mega wypasione :) I co by nie było stwierdziłam, że zazdroszczę miejsca do życia mieszkańcom budynku wybudowanego dosłownie 50 metrów od portowego deptaka. Jednak później uświadomiłam sobie jaki piękny zapach musi się tu rozchodzić w czasie odpływu i szybko zmieniłam zdanie...

Dalszy spacer zaprowadził nas na piaszczystą plażę. Była ona pełna ludzi korzystających z pięknej pogody, chętnie korzystających z wodnych kąpieli oraz możliwości zrobienia grilla. My zdecydowaliśmy się na spacer wzdłuż brzegu. Co mnie przyjemnie zaskoczyło ta plaża jest pełna muszelek! Było ich tak dużo, że nie mogłam skupić wzroku w jednym miejscu.

Niestety znów trzeba było wracać do domu... Mam jedynie nadzieję, że niedługo wiatr znów zawieje nas w tamtą stronę :)

Pozdrawiamy!

wtorek, 26 lipca 2011, od-kuchni
Tagi: Dublin

Polecane wpisy

Komentarze
2011/07/26 21:55:52
Jest i palma! :)
Pięknie tam!
-
2011/07/27 18:19:47
Na moim blogu sukienkawkropki.blox.pl/html jest dla Ciebie niespodzianka. Nominowałam Twój blog do nagrody, mam nadzieję że masz czas i ochotę do kontynuowania zabawy

-
2011/07/30 00:25:07
Przy Syrenie z Wielkim Cycem pozoalam z cycem na wierzchu ;)
-
Gość: Mikasia, 109.255.215.*
2011/09/05 23:02:27
Następnym razem zapraszam do mnie na kawę! Jak może wiecie mieszkam w Malahide (ponad trzy lata już) i kocham to miejsce! Jeśli pub w Malahide to Gibney's (ten w którym byliście też jest ok ale Gibney's jest znany w całym Dublinie, choć na plotki najlepszy bo najcichszy jest Duffy's). A przy przystani jachtowej podczas odpływu nie śmierdzi bo to przystań a nie port.. :)
Pozdrawiam,
Kasia

więcej tu mikasia.wordpress.com/2009/09/18/malahide-czyli-tam-gdzie-mieszkamy/
i tu mikasia.wordpress.com/category/malahide/
-
Gość: Mikasia, 109.255.215.*
2011/09/06 11:48:48
i jeszcze taka mała kosmetyczna poprawka: nie ma jako takiego samodzielnego hrabstwa Fingal. Malahide należy do county Dublin, który dzielni się administracyjnie na Dun Laoghaire-Rathdown, Fingal and South Dublin. :)