Blog > Komentarze do wpisu
Film z Irlandią w tle: Leap Year / Oświadczyny po irlandzku, Irlandia/USA 2010

Witajcie!

W ramach kontynuacji cyklu filmowego zapraszam Was na komedię romantyczną w której pierwszoplanową rolę grają irlandzkie krajobrazy i historie.

Źródło: http://cinemaromantico.blogspot.com/2010/05/leap-year.html

Leap Year (Oświadczyny po irlandzku) to zabawna komedia romantyczna opierająca się na pewnym irlandzkim zwyczaju według którego 1 raz na 4 lata czyli 29 lutego,  na Zielonej Wyspie kobieta może oświadczyć się mężczyźnie,a ten musi powiedzieć tak. No tak, więc cóż w tym dziwnego zapytacie? Niestety bohaterka filmu łatwo nie ma - lecąc do swojego narzeczonego, który aktualnie przebywa na zlocie kardiochirurgów w Dublinie z zamiarem postawienia mu wiadomego pytania napotyka pewien problem i ląduje w...Anglii. Udaje się jej na szczęście wynająć łódź która dotransportowuje ją na irlandzkie wybrzeże, warto dodać dziwnym zbiegiem okoliczności jest to zachodnie irlandzkie wybrzeże ( zarówno Dublin jak i Anglia znajdują się od wschodu).

Moim zdaniem film jest wart obejrzenia, nawet jeśli komedii romantycznych nie lubicie, bo ostatecznie typową komedią romantyczną on nie jest... Przecież główni bohaterowie z jednej strony pałają do siebie otwartym znielubieniem a z drugiej patrzą przymrużonym okiem na rozpieszczoną amerykankę i irlandzkiego gbura. Jak więc taka para może się w sobie zakochać? Może więc gbur ma jednak odrobinę serca a amerykanka nie jest do końca rozpieszczona? Dodajecie do tego magię Irlandii w pełnej krasie - cóż - romans gotowy ;)

Film był kręcony między innymi w:

  • Wyspy Aran
  • Glendalough
  • Ruiny zamku Rock of Dunamase
  • Dublin: Temple Bar, Dublin Gregoriański
  • Wicklow Gap
  • Sally Gap
  • Ulica Olaf, Wexford
  • Poppies w Enniskerry
  • Okolice Galway i hrabstwa Mayo

 

Do napisania!

 

wtorek, 30 sierpnia 2011, od-kuchni
Tagi: film

Polecane wpisy

Komentarze
2011/08/30 18:32:02
Fajna ta ruda :) No i widoczki są super!
-
taita03
2011/08/30 19:26:18
Witaj, Osiołku :) Mnie "Leap Year" trochę rozczarował, bo scenariusz był dość schematyczny i przewidywalny. Na dobrą sprawę można by było przespać pół filmu, a i tak człowiek by wiedział, jak się to wszystko skończy ;) Ta przewidywalność scenariusza to już chyba taki znak rozpoznawczy większości komedii romantycznych. Pomimo tego, że nie przepadam za tym gatunkiem filmowym, to "Leap Year" oglądało się całkiem przyjemnie. Można się było pośmiać momentami. Lekki i "niewymagający" film na leniwy wieczór :)
-
2011/08/30 23:08:48
Ten będę chciała obejrzeć ;)
-
Gość: pełnoletnia, 46.7.35.*
2011/09/05 18:07:51
Ja uwielbiam ten film :) Aktor, hmmm, bardzo przystojny :) Lubię takich gburów :) Krajobrazy zapierające dech w piesiach (tylko po co te efekty specjalne przy Rock of Dunamase, tego nie wiem, chyba po to, żeby dodać tam tą wierzę...), i kawał fajnego irlandzkiego folkloru (najbardziej lubię ten fragment kiedy stary dziadek recytuje im Old Irish Blessing na drogę). Tą właśnie irlandzką formułkę mam u siebie na blogu :) Film świetny! Pozdrawiam :))
-
Gość: Kasia, *.adsl.inetia.pl
2012/08/27 09:32:53
Ja uwielbiam ten film. To nic, że jak większość komedii romantycznych wypacza pogląd na realny świat. Cudownie jest tak pomarzyć. Scenariusz fajny, teksty super. Muzyka i krajobrazy - rewelacyjne Polecam :P