sobota, 26 listopada 2011
Narodowe Muzeum Transportu

 

Witajcie!

Dziś po raz kolejny zabieramy Was na Howth gdzie mieści się Narodowe Muzeum Transportu. Niepozorny budynek położony wśród starych zamkowych ogrodów nie przyciąga tłumów. Jednak dziwię się dlaczego... Pomimo faktu iż eksponaty muzealne są ciasno upakowane i czasem aby dojść do wojskowego łazika z lat XX ubiegłego wieku należy przecisnąć się pomiędzy limuzyną z przełomu wieków oraz starym dublińskim tramwajem. Jednak muzeum zdecydowanie odwiedzić warto, szczególnie jeśli zbyt często narzekacie na swój niewygodny samochód...


Wyświetl większą mapę

Założone w 1949 roku, przez grupę pasjonatów pragnącą ocalić dublińskie tramwaje w przeciągu  niespełna 30 lat stało się jednym z muzeów narodowych. Obecnie w posiadaniu muzeum znajduje się około 170 pojazdów z lat 1883 - 1984. Około 60 z nich jest wystawione w hali muzealnej, reszta zabytków motoryzacji udostępniana jest jedynie na specjalne życzenie.

Cała kolekcja podzielona jest na pięć głównych kategorii : pojazdy pasażerskie, pojazdy ratunkowe, pojazdy wojskowe, pojazdy użyteczności publicznej, pojazdy komercyjne. Wszystkie z aut były używane wyłącznie na terenie Irlandii.

Jeśli wybierzecie się podziwiać kolekcje nie zapomnijcie zajrzeć do wnętrz kilku z eksponatów. Widoki zdecydowanie zagwarantują wam brak narzekania na niewygodny fotel Waszego auta, lub złej jakości plastiki. Przez ostatnie 60 lat wygoda kierowcy i pasażerów była traktowana jako zdecydowanie bardziej istotna rzecz niż na początku rozwoju motoryzacji.

Z drugiej strony pojazdy produkowane w tamtych czasach miały swoją klasę, charakter, duszę. Coś czego niestety nowym tworom popularnych koncernów często brakuje...

Pozdrawiamy!

czwartek, 10 listopada 2011
Przełęcz Sally Gap

Witajcie!

Nie umarliśmy, nie zmieniliśmy miejsca zamieszkania, nawet szczerze mówiąc niewiele się zmieniło... No może poza faktem iż ostatnio doskwiera boleśnie chroniczny brak czasu, co niestety bezpośrednio przekłada się na częstotliwość pisania - częstotliwość zwiedzania Zielonej Wyspy została na szczęście taka sama!

Sally Gap to jedna z bardziej znanych przełęczy w pięknych górach Wicklow. Wybieramy się na nią zawsze gdy tylko pogoda okazuje się na tyle brzydka, że ciężko zwiedzać coś innego niż mgliste i deszczowe - czyli urocze - góry zza szyby ciepłego auta. Bo kochani Sally Gap jest przełęczą, która właśnie zmotoryzowanych podróżników zainteresuje najbardziej.


Wyświetl większą mapę

Wywodząca swą nazwę od „Saddle Gap” co w wolnym tłumaczeniu oznacza "Przełęcz w Siodle" (Osiodłana Przełęcz ;) ) jest jednocześnie miejscem najwyżej położonego skrzyżowania dróg publicznych w Irlandii. Często spowita mgłą, smagana silnym wiatrem i deszczem nieustannie nas przyciąga i zachwyca bezdrzewnymi, wrzosowymi pagórkami Wicklow oraz hasającymi swobodnie owcami.

Wybierając się na Sally Gap najlepiej kierować się z Dublina w stronę M50, a następnie na N/M 11 i stamtąd odbić na prowadzącą do Glendalough drogę R755. Niedaleko przed dojechaniem do Roundwood odbić w drogę R759, która prowadzi na samą przełęcz. Po drodze na pewno spodobają się Wam zakręty na typowych irlandzkich drogach nad przepaścią. Nie zapomnijcie również zatrzymać się nad Jeziorem Guinnessa :). Sally Gap nietrudno przegapić...

Jeśli już zatrzymacie się aby podziwiać widoki na przełęczy uważajcie aby nie skrzywdzić żadnych elfów oraz wróżek, które podobno czasem zmieniają się we wszędobylskie owce. Z czasem jednak warto ruszyć w dalszą drogę - polecamy szczególnie tak zwaną Military Road, czyli drogę R115. Prowadząca z Rathfarnham, przez Sally Gap aż do Laragh droga budowana przez żołnierzy w roku 1800, jeszcze w czasach gdy Irlandią rządzili Anglicy, oprócz malowniczych widoków zapewnia nocą również niecodzienne doznania. Mianowicie podobno na drodze straszy... Relacje świadków mówią o tym iż czasem nocą można usłyszeć tu maszerujących żołnierzy...

 

Pozdrawiamy!

Tagi: podróże
21:56, od-kuchni , Podróże
Link Komentarze (4) »