poniedziałek, 11 lipca 2011
Brownshill Dolmen

Witajcie!

Dziś chciałabym przedstawić Wam kolejny fragment starożytnej, kamienistej Irlandii. Grobowców portalowych, czy też, jak kto woli dolmenów jest tutaj sporo i każdy jest na swój sposób uroczy. O ile oczywiście o kupce kamieni, leżącej najczęściej gdzieś pośrodku pola, na którym diabeł mówi dobranoc można powiedzieć: "jesteś urocza". Okazuje się, że można...


Wyświetl większą mapę

Grobowiec portalowy Brownshill znajduje się niedaleko Carlow i jest ciekawym okazem nawet na skalę europejską. Mianowicie głaz, który przykrywa całą konstrukcję waży około 150 ton i jest najcięższym głazem nakrywającym dolmen w całej Europie.

Jego powstanie jest datowane na 4000-3000 lat przed naszą erą. Mimo to trzyma się całkiem nieźle. Znany również jako Kernanstown Dolmen nigdy nie został rozkopany i zbadany dokładnie przez archeologów. Jednak zapewne jak w innych tego typu miejsca zapewne w czasie wykopalisk odnaleziono by ślady pochówku, ceramiczne naczynia, ozdoby oraz inne grobowe artefakty.

Atmosfera panująca wokół takich miejsc jest wciągająca. Mogę Was zapewnić, że jeśli zobaczycie swój pierwszy Dolmen, szybko zaczniecie szukać następnych. Będziecie zastanawiać się w jaki sposób 5 tysięcy lat przez naszą erą ludzie byli w stanie zbudować tak imponujące grobowce. Czy służyły do czegoś innego poza rytualnymi pochówkami i skąd starożytni mieszkańcy naszej planety czerpali inspirację.

Widziane w pełnym słońcu, wieczorem, nocą, w czasie deszczu czy porywistego wiatru próbują opowiedzieć nam swoją historię. Pytanie czy potrafimy ich słuchać?

Pozdrawiamy,
Ogr i Osiołek!

Tagi: podróże
19:37, od-kuchni , Podróże
Link Komentarze (6) »
wtorek, 05 lipca 2011
Wzgórze Killiney

Witajcie!

Dziś chcielibyśmy przedstawić Wam górujące nad południowym Dublinem, zamieszkiwane przez wiele sław, urokliwe wzgórze Killiney.


Wyświetl większą mapę

Jeśli szukacie miejsca w którym można odpocząć na łonie natury, wybrać się na lekko forsowny spacer, po wspinać się na skałach, po wpatrywać się w morze/góry/miasto, pojeździć rowerem górskim lub po prostu być szczerze polecam Wam wyprawę na Killiney Hill.
Wznoszące się na 153 metry wzgórze leżące nad samym morzem Irlandzkim zapewnia zapierające dech w piersiach widoki na zatokę Dublińską oraz cały Dublin. Nieważne, o jakiej porze dnia lub nocy postanowicie się tu wybrać - możecie być pewni swojego bezpieczeństwa - wzgórze leży w najbezpieczniejszej części stolicy Irlandii.

Nic więc dziwnego, że swój dom ma tutaj Bono z U2, a lokalny zamek zamieszkuje słynna irlandzka piosenkarka Enya.

Wzgórze można zdobyć z kilku stron, jedna z nich prowadzi przez wysokie skały. Zapewne zachęcą do wspinaczki nie jednego zapaleńca.

Podobno w przejrzysty dzień można zobaczyć ze wzgórza góry Walii - nam jednak nigdy się to jeszcze nie udało...

Na samym szczycie wzgórza stoi Obelisk. Wybudowany w 1742 roku przez lokalnego właściciela ziemskiego Johna Mapasa. Był to element walki z biedą.

Pozdrawiamy,
Ogr i Osiołek

Tagi: Dublin
22:27, od-kuchni , Dublin
Link Komentarze (3) »
sobota, 02 lipca 2011
Ballymacdermot - kamienny grobowiec

Witajcie :)

Długo nas tu nie było z powodów różnych. Jednym z nich była strasznie męcząca aczkolwiek przyjemna wizyta w Polsce. Jednak nie o Polsce będę pisać - bynajmniej nie dziś... Dziś zapraszam Was na wycieczkę do naszego pierwszego kamiennego kręgu. Krąg odwiedziliśmy przypadkiem i przypadkiem go też znaleźliśmy. Ustalając trasę zobaczyłam zdjęcie kręgu na Maps Google - niestety zdjęcie było przesunięte tak, że GPS podczas wycieczki punkt trasy wykrzyczał w szczerym polu. Na szczęście znak postawiony 500 metrów dalej skierował nas w odpowiednie miejsce. Poniżej zamieszczam mapę z poprawnie zamieszczonym punktem - tak gdyby ktoś chciał się wybrać i nie chciał błądzić :)


Wyświetl większą mapę

Kamienny grób Ballymacdermot jest położony w pięknym miejscu - połowy wzniesienia, przy wąskiej drodze z widokiem na wzgórza i doliny Hrabstwa Armagh.

Sam grobowiec jest datowany na 3500 a 5500 lat Przed Naszą Erą. Składa się z kamiennego kręgu - korytarza oraz trzech komnat pogrzebowych. Został on otwarty w 1816 roku przez lokalnego właściciela ziemskiego i wtedy też odnaleziono w komnatach pozostałości kilku kości.

Dziś w całości udostępniony do zwiedzania, zaprasza i oferuje atmosferę tej kamienistej i starej Irlandii.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek

poniedziałek, 20 czerwca 2011
Jezioro (pełne) Guinnessa

Kochani!

Mieszkanie w Irlandii ma sporo plusów. Jednym z nich jest możliwość zobaczenia jednego dnia różnych rodzajów krajobrazu. Począwszy od morskiego, poprzez górski skończywszy na zwykłym płaskim terenie przypominającym centralną Polskę. Dziś pokażę Wam trochę gór i wody - schowane wśród górskich szczytów, otoczone urwiskami i wrzosowiskiem Jezioro Guinnessa.


Wyświetl większą mapę

Z Dublina wyjeżdżamy dobrze znaną nam drogą N11 w kierunku Greystones, następnie odbijamy na drogę R755 prowadzącą do Glendalough i na wysokość Ashtown skręcamy w drogę R759 wiodącą do Sally Gap. Gdzieś pomiędzy górskimi szczytami i kolejnymi "wow" wyłaniają się zaparkowane przy drodze samochody. A więc my tez parkujemy i zmierzamy w kierunku wydeptanej na szczycie góry ścieżku prowadzącej w kierunku wielkich skał.

Po woli zza wzniesienia zaczynają wyłaniać się piękne widoki. Biegnąca zboczem góry droga, którą przyjechaliśmy, kolejne szczyty wzniesień Wicklow. Jest tu naprawdę pięknie. Zastanawiamy się dlaczego nie odkryliśmy tego miejsca wcześniej....

Jeszcze kilka kroków pod górkę. Spod nóg uciekają nam malutkie kamyczki i ciągle zastanawiamy się co nas czeka za kolejnym wzniesieniem. Na ten widok jednak nie byliśmy przygotowani - uśmiech na moje twarzy wyraża zachwyt tym niepokazywanym w przewodnikach miejscem. Tu jest po prostu pięknie!

Widoczne w dole jezioro Tay - zwane również jeziorem Gunnessa jest zachwycające. Ukryte pośrodku majestatycznych gór trochę przypomina mi Dolinę Pięciu Stawów... trochę. Jednak jezioro jest własnością prywatną - więc nie ma się co łudzić, że uda Wam się poleżeć na widocznym nad jeziorem białym piaskiem... Piasek zresztą też nie znalazł się tu naturalnie ;) Rodzina, której jezioro jest własnością przywiozła go tu w pewnym celu. Mianowicie jezioro widziane z góry przypomina kufel - pasek pozwolił na stworzenie na kuflu pianki - i tak oto powstał największy kufel słynnego irlandzkiego piwa ;)

Sláinte!
Ogr i Osiołek!

czwartek, 16 czerwca 2011
Drzwi Dublina

Kochani!


Dziś zapraszam Was na wycieczkę po Dublinie, a konkretnie w celu zobaczenia tak zwanych The Doors of Dublin - jednego z symboli tego miasta - kolorowych drzwi w stylu gregoriańskim. Ich historia zaczyna się około roku 1700, kiedy to w Dublinie - małym prowincjonalnym miasteczku Imperium Brytyjskiego, średnio zamożni katolicy uzyskali możliwość zostania kupcami. poskutkowało to rozrostem miasta do wielkości 2giego po Londynie w Imperium. Wtedy tez poza murami starego Dublina zaczęto budować gregoriańskie domy. Jednak nie od razu ich drzwi zaczęły nabierać barw.

Początkowo wszystkie były jednakowego koloru - białego. Pewna historia opowiadana przez przewodników mówi, że jednokolorowe drzwi doprowadziły do pasji jednego z pisarzy. Mianowicie George Moore - słynny pisarz, mieszkający obok innego słynnego pisarza - Oliviera St John'a Gogarty'ego pomalował swoje drzwi na zielono, aby pijany Gogarty nie mylił drzwi gdy wraca pijany do domu. Gogarty w odpowiedzi pomalował swoje drzwi na czerwono, aby uniknąć nocnych pomyłek ze strony pijanego Moora. I tak dwaj ekscentryczni Panowie rozpoczęli modę na kolorowe drzwi.

Prawda jednak jest o wiele mniej ciekawa :) George Moore nie był pisarzem nadużywającym alkoholu, a kolorowe drzwi powstały z powodu przepisów mówiącym o ścisłym przestrzeganiu zasad architektonicznych i zakazujących zmian w wyglądzie domów w stylu gregoriańskim. Mieszkańcy jednak pragnęli, aby ich domy się wyróżniały zaczęli, więc malować i ozdabiać wyszukanymi klamkami i kołatkami drzwi.

Drzwi stały się słynne za sprawą posteru powieszonego w oknie biura turystycznego na Piątej Alei w Nowym Jorku w czasie obchodów dnia świętego Patryka w 1970 roku. Ludzie przechodzący koło biura zatrzymywali sie aby podziwiać kolorystykę drzwi, a także wchodzili do środka pytać czy mogą dostać kopię. W ten sposób oto kolorowe drzwi stały się jedną z ikon Irlandii.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek :)

Tagi: Dublin
12:59, od-kuchni , Dublin
Link Komentarze (6) »
poniedziałek, 13 czerwca 2011
Carlow

Kochani!

Jakiś czas temu z powodu przedłużających się terminów oczekiwania na NCT (przegląd) w Dublinie, postanowiliśmy przeprowadzić go w oddalonym o około 100 kilometrów Carlow. Jednak, nie będę Was zanudzała szczegółami technicznymi auta - przejdę do Ciekawszych rzeczy :)


Wyświetl większą mapę
Człowiek zamieszkiwał te tereny od tysięcy lat, jednak dopiero od około VII wieku pojawiają się wzmianki o Carlow. W dzisiejszych czasach to, 14 co do wielkości miasto Irlandii zaskakuje spokojem i ciszą. Kamienne domy, przeplatają się z irlandzkimi Pub'ami. Czasem minie nas samochód, częściej jednak można tu usłyszeć znajomy polski język...

Nogi kierują nas do położonego niedaleko centrum miasta kampusu. Uniwersytet Carlow to założona w 1793 roku uczelnia imienia Świętego Patryka. Ciekawa architektura i ogromne połacie zieleni zapewne przyciągają studentów, których jednak na terenie uczelni nie zastaliśmy - ale cóż - Niedziela ;).

Ścieżka okalająca kompleks i drobne detale przeniosły mnie na chwilę w klimat Alicji w Krainie Czarów. Niestety - z Carlow wygonił nas deszcz i obowiązki czekające w Dublinie. Jednak mam nadzieję, że jeszcze się tam pojawimy - nie mieliśmy okazji zobaczyć ruin zamku i starego cmentarza.

Pozrawiamy!
Ogr i Osiołek

Tagi: podróże
17:55, od-kuchni , Podróże
Link Komentarze (2) »
sobota, 11 czerwca 2011
Molo w Howth

Kochani!


Uwielbiamy spacery po molo. Szczególnie ciepłym letnim wieczorem, przy dźwiękach wiatru delikatnie łopoczącego w spuszczonych żaglach, stukaniu kadłubów jachtów, pokrzykiwaniu mew, delikatnych dzwoneczkach... Nic dziwnego, że molo w Howth przypadło nam do gustu.


Wyświetl większą mapę

Prowadzące do jednej z dwóch latarni zlokalizowanych w porcie jest miejscem gdzie często można spotkać spacerujących mieszkańców i turystów. Po jednej stronie molo zlokalizowany jest port, gdzie stoją jachty oraz cześć wspomnianych tutaj kutrów rybackich. Z drugiej strony widać z kolei kawałek klifowego wybrzeża o którym pisałam tutaj i część miasteczka.

Po dotarciu do połowy molo Waszym oczom ukaże się wyspa. Jest to Ireland's Eye - niezamieszkana wysepka na którą można dostać się jedną z kursujących na wyspę łodzi. My z powodu zbliżającego się deszczu z wyprawy zrezygnowaliśmy.

Na samym końcu docieramy do latarni. Jeszcze chwila na to aby popatrzeć w morze i można wracać do domu...

 


Pozdrawiamy!

Tagi: Dublin
19:16, od-kuchni , Dublin
Link Komentarze (5) »
niedziela, 05 czerwca 2011
Howth i zakupy

Kochani!

Dziś po raz kolejny zapraszam Was na Howth. Półwysep zauroczył nas do reszty, tak więc przygotujcie się bo to nie ostatni wpis :) Tym razem zabiorę Was w podróż nieco kulinarną i pokażę co na Howth można dobrego zjeść oraz zabrać do domu.


Wyświetl większą mapę

 

Zaczniemy od wizyty na skwerku niedaleko Harbour Road, gdzie w każdą niedzielę, możecie spotkać lokalnych producentów żywności i rękodzieła. Wystawcy mają asortyment bardzo podobny do tych z Dun Laoghaire, jednak można też spotkać wiele nowości. Ryneczek na Howth dostępny jest w każdą niedzielę i kusi zapachami oraz kolorami.

Kolejnym punktem jest Howth Cottage Market , którego wejścia strzeże popiersie rekina. Wiejski ryneczek na Howth na którym możecie zaopatrzyć się we wszelakiego rodzaju lokalne wyroby jubilerskie, przetwory, talerze, kubki oraz lecznicze maści nie jest tak kolorowy jako poprzedzające go stoiska z różnoraką żywnością, jednak również warto go odwiedzić.

Następnie warto zawrócić w stronę portu i udać się na spacer ulicą biegnącą wśród nadbrzeża gdzie cumują kutry rybackie. Możecie się tu natknąć na rozładunek ryb i czekające na to aż jakaś z tych ryb wpadnie z powrotem do wody foki. Foki z Howth są bardzo przyjazne i chętnie pozują do zdjęć :)

Poza fokami jednak nadbrzeże oferuje też coś dla miłośników statków maści wszelakiej. Można przyjrzeć się parkującym tu kutrom i popodziwiać wytrzymałość ludzi na nich pracujących.

Na koniec polecam Wam zajrzeć do jednego ze sklepów po drugiej stronie ulicy. Dostępne są tam świeże ryby poławiane w Irlandzkich wodach. Wybór jest ogromy, a jeśli macie ochotę można nawet kupić świeżego homara ;)

Pozdrawiamy!

Tagi: Dublin
19:18, od-kuchni , Dublin
Link Komentarze (12) »
niedziela, 29 maja 2011
Zalew Vartry

Kochani!


Dziś zapraszam Was na spacer wokół Zalewu na rzece Vartry (Vartry Reservoir). Ten zbiornik wodny został zbudowany w latach 1862 i 1868 w dolinie rzeki Vartry w hrabstwie Wicklow. Celem jego budowy było dostarczanie wody ludności w hrabstwach Wicklow, Dublin oraz Dun Laoghaire-Rathdown oraz dzięki oczyszczaniu wody zapobieganiu epidemiom groźnych chorób.


Wyświetl większą mapę

Spacer zaczynamy w miasteczku Ashtown i kierując się drogą R765 zaczynamy obchodzić zalew od strony wschodniej. Przyjemna leśna ścieżka bez śladu żywego ducha oraz delikatny plusk wody zachęca do spaceru. Gdyby nie silny wiatr wiejący nam w uszy z ogromną siłą byłby to niezwykle przyjemny spacer...

Dookoła nas latają rozśpiewane ptaki, gdzieniegdzie słychać beczące owce. Jezioro otaczają góry Wicklow oraz las. Jest to bardzo przyjemne miejsce, aczkolwiek odradzam planowanie tu pikniku - na rozłożenie koca zdecydowanie brakuje tu miejsca.

Spacer leśną ścieżką kończy się kilka razy. Należy wtedy wyjść na ulicę, pokonać asfaltem odcinek mostku pomiędzy jednym a drugim zalewem i wrócić na leśną ścieżkę. Jednak pamiętajcie o jednym - obejście całego zalewu zajmuje około 2 godziny - to przyjemny, aczkolwiek 8 kilometrowy spacer :)

Po pewnym czasie dochodzimy do samotnie pozostawionych na brzegu , podtopionych łódek. Pewnie są to łódki okolicznych rybaków, ponieważ łowienie ryb na zalewie Vartry jest dozwolone.

W połowie naszego spaceru, niedaleko miasteczka Rounwood znajduje się wspomniana oczyszczalnia wody. A. na początku myślał, że to stawy hodowlane, jednak tabliczka informująca nas oświeciła ;)

Na przeciwko oczyszczalni znajduje się ciekawy mostek. Niestety brama była zamknięta, więc przejście się mostkiem odpadło :(

Mijamy tez jeden z nielicznych domów, jakie znajdują się nad jeziorem. Ma zdecydowanie urzekającą bramę...

Nasz spacer kończy się Ashtown, wsiadamy do auta i przemarznięci uciekamy do domu. W końcu pora na ciepłą herbatkę.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek

 

ps. Wszystkich gotujących podróżników zapraszam do konkursu na moim blogu kulinarnym :)

sobota, 21 maja 2011
Irlandzkie Muzeum Archeologii

Kochani!


Jakoś tak się złożyło, że ostatnio nie miałam za wiele czasu na pisanie tutaj. W przeciwieństwie do czasu na robienie zdjęć, które zaczynają piętrzyć się na karcie. Dziś pokaże wam zaledwie kilka z nich, za to z bardzo ciekawego miejsca. Warte odwiedzenia podczas brzydkiej pogody bo spokojnie zaabsorbuje kilka godzin Waszego czasu podczas gdy w Dublinie będzie padać :). Irlandzkie Narodowe Muzeum Archeologii w Dublinie to jednopiętrowy budynek zawierający w sobie wiele skarbów z Irlandzkiej przeszłości...


View National Museum of Ireland - 4 Museums, 4 locations in a larger map

Otwarte po raz pierwszy w 1890 Muzeum zaprasza codziennie, oprócz poniedziałków. Możecie podziwiać tu wystawy czasowe oraz ekspozycje stałe. Podczas mojej wizyty z Muzeum jedną z ciekawszych wystaw stałych była wystawa Irlandzkie Złoto. Jest to ekspozycja prezentująca Irlandzkie wyroby ze złota datowane na 2200 - 500 lat przed Chrystusem. Jest to największa tego typu kolekcja w zachodniej Europie. Co ciekawe nadal nie odkryto funkcjonalności części z wyrobów!

O ile jednak wystawa "Irish Gold" przynosi miłe emocje, to już kolejna wystawa stała "Kingship and Sacrifice" jest przeznaczona dla ludzi o bardziej mocnych nerwach. Tajemniczo brzmiący tytuł wystawy "Przywództwo i Poświęcenie" ma na celu przyciągnąć odwiedzających do zobaczenia doskonale zakonserwowanych, wyłowionych z bagien ludzkich ciał prawdopodobnie poświęconych w rytuałach podczas Epoki Żelaza.

Kolejne wystawy to między innymi Irlandia Wikingów, średniowieczna Irlandia, śmierć i życie w starożytnym Rzymie, starożytny Egipt, prehistoryczna Irlandia, ceramika i szkło ze starożytnego Cypru,

Zainteresowanych większą ilością informacji zapraszam na stronę Muzeum - tutaj.

 

Pozdrawiamy!

Tagi: Dublin Muzea
14:46, od-kuchni , Dublin
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6