niedziela, 16 października 2011
Animowana Historia Irlandii :)

A właściwie jej bardzo "realna" wersja opowiedziana okiem lokalnego miłośnika dublińskiego brązowego trunku z białą pianką :)

Miłego oglądania :)

Tagi: ogólnie
21:07, od-kuchni , Ogólnie
Link Komentarze (1) »
czwartek, 28 lipca 2011
One Lovely Blog Award

Hej hej :)

Miło nam poinformować, że zostaliśmy wyróżnieni nagrodą One Lovely Blog Award przez Sukienkę w Kropki za które to wyróżnienie serdecznie dziękujemy! Ogr co prawda wszystkie łańcuszki od razu kasuje oraz pozbywa się ich bez mrugnięcia okiem. Ja jednak czasem się pobawię :) Postanowiłam więc, że i tym razem pociągnę łańcuszek tym bardziej, że autorka bloga z którego wyróżnienie do nas przywędrowało jest mi wirtualnie bliska i zawsze zostawia dużo swojego ciepła w komentarzach :)

 

Zasady zabawy:

Podziękuj i wklej na swoim blogu link blogera który przyznał Ci tę nagrodę.

Skopiuj i wklej logo na swoim blogu.

Nominuj szesnaście innych wspaniałych blogów (za wyjątkiem blogera który przyznał Ci nagrodę).

Napisz o sobie krótką notkę w siedmiu punktach.

Napisz swoim nominowanym komentarz aby dowiedzieli się o nagrodzie i nominacji.

Siedem rzeczy o mnie:

  • Dawno, dawno temu w czasie gdy Shrek numer 1 święcił swoje kinowe tryumfy zapragnęłam być Fioną dla takiego jednego osobnika, który w każdej mierze nadawał się do postaci Ogra. Niestety, lub stety - przez swoje gadulstwo zostałam Shrekowym Osłem :)
  • Uwielbiam pochłaniać książki fantasy i również namiętnie je zbierać :)
  • Od jakiegoś czasu zabieram się za naukę hiszpańskiego jednak zawsze znajdą się rzeczy "ważniejsze"
  • Kocham dokarmiać wszelakiego rodzaju zwierzaki :) Kaczki i osiołki po spotkaniu ze mną zawsze musza się liczyć z tym że zaraz dostaną jakieś jedzonko, będą wygłaskane i obfotografowane
  • Jestem leniuszkiem i często jedyny porządek jaki mam to ten w plikach w komputerze
  • Odpoczywam gotując i zwiedzając nowe miejsca
  • Jestem uzależniona od blogowania ;)

I ostatnie ale nie najmniej ważne...

Nominowane blogi (kolejność przypadkowa bo wszystkie według mnie zasługują na pierwsze miejsce!):

Pendragon w Irlandii

Taita

Przeprowadzka do Dojczlandii

Australia CELE! NIE MARZENIA

Świat widziany oczami Mopsika

Dublinia

Edith na tropie

Spacery

Pełnoletnia

Mam nadzieję, że mi wybaczycie i zechcecie uchylić rąbka tajemnicy :)

Tagi: ogólnie
11:00, od-kuchni , Ogólnie
Link Komentarze (6) »
piątek, 22 kwietnia 2011
Wesołych Świąt!

Kochani!

Chcielibyśmy Wam życzyć wesołych, pogodnych rodzinnych Świąt Wielkanocnych. Niech w te Święta spełnią się wasze marzenia a serduszka będą pełne miłości. Aby nigdy na Waszych twarzach nie brakowało uśmiechu a w ustach dobrego słowa. I przede wszystkim, aby wszystkie plany wakacyjno-podróżnicze spełniły się, tak jak sobie tego kochani czytelnicy życzycie.

Wesołego Alleluja!
Ogr i Osiołek :)

Tagi: ogólnie
20:17, od-kuchni , Ogólnie
Link Dodaj komentarz »
sobota, 02 kwietnia 2011
Osiołki

Cześć!


A raczej Osiołek powinnam powiedzieć. I do tego dwa kucyki. Zobaczyliśmy je wracając zmęczeni ze spaceru, a ja oczywiście z pełnym uśmiechem na ustach pobiegłam od razu zapominając o bólu nóg aby przywitać się z "rodziną". Niestety ani Osiołek, ani kucyki nie były chętne ani na spotkanie z aparatem, ani na trawkę, którą znalazłam w okolicy ich zagrody. Stały sobie kilka metrów ode mnie patrząc na mnie zdziwionym wzrokiem i pewnie myśląc sobie, że to stworzenie przed nimi pewnie postradało zmysły skoro sądzi że skusi ich byle trawką.

Na szczęście jak zawsze moim wybawieniem okazał się A. Doczłapał się do mnie ze swoim plecakiem który ukrywał 2 batony w polewie jogurtowej. Okazało się, że A. doskonale wie jak przekupić zwierzaki!

Na początek z pewną dozą nieśmiałości zaczął zbliżać się do niego kucyk. Jednak gdy Osiołek tylko zwietrzył łakocie od razu postawił uszy i z pełną gracją zabrał się za pałaszowanie podtykanego batonika.

Ja oczywiście też otrzymałam swoją szansę. Osiołek widząc łakocie w mojej ręce od razu nabrał do mnie większego zaufania. Nawet pozwolił się pogłaskać!

Prawda, że to urocze i słodkie zwierzaki? :)

 

Pozdrawiamy!

poniedziałek, 28 marca 2011
Niedzielny ryneczek w Dun Laoghaire

Kochani!

Jeśli będziecie w niedzielę w Dublinie lub okolicach zapraszamy do wybrania się na Food Market do People's Park w Dun Laoghaire. Jarmark, ryneczek lub jak kto woli stoiska z żywnością i nie tylko każdej niedzieli pojawiają się w parku niedaleko molo w Dun Laoghaire. Ja z racji prowadzenia mojego drugiego bloga - odkuchnii.blox.pl - i ogólnego zainteresowania kwestiami jedzeniowo-artystycznymi bardzo chętnie się tam udaję.
Do Parku zdecydowanie przyciąga zapach unoszący się w całej okolicy. Na straganach poza ręcznie robionym mydłem, wazonami oraz biżuterią można spotkać kucharzy zapraszających do spróbowania ich nieziemsko pachnących potraw. Można spróbować kuchni Libańskiej, Chińskiej, Włoskiej, Irlandzkiej i kilku innych.

Dostępne są również pięknie wyglądające chleby maści wszelakiej, ręcznie robiona czekolada, aromatyzowane herbaty oraz zachęcające ciasta i ciasteczka. Wszystko to w akompaniamencie muzyki gitarowej wykonywanej przez Pana który naprawdę nieźle sobie z tym radził.

Oczywiście nie obyłoby się bez rozłożonych na innych straganach warzyw i owoców. Oczywiście koniecznie 100% Irish i 100% Organic ;). Swoją stroną ciekawi mnie jakim sposobem o każdej porze roku można tu kupić te warzywa, świeże z dokładnie tymi oznaczeniami. Widocznie okres wegetacyjny w Irlandii trwa cały rok ;).

>

My z A. zdecydowaliśmy się na spróbowanie dania przygotowywanego przez Irlandczyków. Mięso oraz dodatki pochodzące z czystej, ekologicznej farmy. Takie modne tutaj 100% Irish ;). Danie okazało się zaskakująco smaczne. Delikatny gulasz z mięsa wieprzowego z dodatkiem chleba, cebuli i przypraw po prostu rozpływał się w ustach. Ziemniaczki nie były może tak smaczne, ale całość całkiem nieźle się komponowała.

Pozdrawiamy!

 

poniedziałek, 21 marca 2011
Marcowe kąpiele, czyli co na wyspie może nas zadziwić

Kochani!


Co prawda od trzech dni mamy w Dublinie cudowną pogodę, jakieś 15 stopni, bardzo mało wiatru i częste słońce, jednak to co zobaczyliśmy w niedzielę trochę zbiło nas z tropu. Zaczęło się od tego, że wybraliśmy się nad morze, a dokładnie do Dun Laoghaire, przespacerować się brzegiem. Przygotowani na zimny wiatr zabraliśmy polary, czapki, A. pewnie nawet miał gdzieś ukryte rękawiczki.

Ruszając w kierunku południowym dostrzegliśmy małe zgrupowanie ludzi w zatoczce po drugiej stronie miasteczka. Zainteresowani tym, co może się tam dziać ruszyliśmy w kierunku kamiennej wieżyczki. Podchodząc bliżej naszym oczom ukazała się prawdziwa piaszczysta plaża, a na niej całkiem sporo osób w swoich strojach kąpielowych wskakujących do wody.

Morze było przeraźliwie zimne, ja bym miała ogromne opory, żeby choćby stopę w nim zamoczyć. Jestem naprawdę pełna podziwu dla osób, które ochoczo wskakiwały do morza po kilka razy i dziarsko płynęły w stronę brzegu.

No cóż, każdy z nas ma inną odporność i zamiłowania. My pozostaniemy przy zamiłowaniu do ciepłego morza i kąpieli podczas prawdziwych upałów.

Pozdrawiamy!
Ogr i Osiołek

piątek, 18 marca 2011
Dzień Świętego Patryka

Kochani!


17 marca za nami, a więc pora powspominać. Co prawda obchody Dnia Świętego Patryka w Dublinie trwają w tym roku od 16 do 20 marca, główny dzień był wczoraj. Właśnie 17 marca, w dzień śmierci Świętego, organizowane są parady na jego cześć. Na ulice wylegają tłumy ubranych na zielono ludzi, którzy przyszli tu świętować dokonania patrona Irlandii.

Saint Patric's Day to bardzo wesołe święto. Ludzie na ulicach są uśmiechnięci, puby pełne a wszystko dookoła zielone i pełne nadziei.

Dzień jest dniem wolnym od pracy, o ile ma się szefa chrześcijanina ;) Ci od szefów protestantów, a także duże korporacje, firmy usługowe, restauracje i centra handlowe były otwarte. A niestety pracował, więc na paradę wybrałam się ze znajomymi.

Sama parada trochę mnie rozczarowała. Wybierając się na nią miałam przed oczami urywki filmów i zdjęć gdzie na paradach pojawiają się wielkie platformy, ciekawie przyozdobione i prezentujące jakiś element kultury związany z wydarzeniem. Niestety parada na 17 marca w Dublinie składała się z przemarszu Gardy, wojska, orkiestry straży pożarnej, oraz kilku szkół, które prezentowały tańce lub mini przedstawienia. Całość może nie była do końca nudna, jednak nie było to to czego się spodziewałam.

Jednak pomimo parady i szansy na deszcz, całość atmosfery, ludzie oraz zdecydowana inność świętowania jest warta zobaczenia i przeżycia. No i można spotkać samego Świętego Patryka. Swoją stroną, ten nasz okazał się Polakiem....

Do napisania!

 

czwartek, 10 marca 2011
Dziś będzie bez zdjęć

Kochani!

Bez zdjęć, za to z filmem. Co prawda nie moim, bo niestety moje talenty nigdy nie były rozwijane w tym kierunku. Filmik, a raczej time laps, czyli pokaz zdjęć w przyśpieszonym tempie ukazuje okolice Dublina widziane ze szczytów gór i wzniesień - głównie tych od strony południowej - czyli tej "naszej". Piękne krajobrazy i naprawdę świetne ujęcia - to wszystko przy akompaniamencie muzyki nieocenionej, klimatycznej i charakterystycznie celtyckiej Enyi.

Film został stworzony przez parę z Polski - Madzię & Mike'a. Jeśli chcecie dowiedzieć się o nich więcej  zapraszam na ten BLOG.

Do napisania!

Tagi: ogólnie
15:34, od-kuchni , Ogólnie
Link Komentarze (1) »
sobota, 26 lutego 2011
Wiosna

Kochani!


Muszę Wam powiedzieć, że ładną mamy wiosnę tej zimy w Irlandii :) Wyspa, jak na zieloną wyspę przystało zachwyca zielenią trawy i budzących się do życia drzew...

Zaczynają pojawiać się pierwsze kwiaty. Często spotykamy krokusy, żonkile i stokrotki. Aczkolwiek dziś podczas jazdy zaskoczyły nas ukwiecone drzewa wiśniowe.... Dla Polaka to trochę niecodzienny widok w lutym. Niestety drzewka rosły przy autostradzie, więc nie udało mi się zrobić zdjęcia.

 

 

Na deser przygotowałam niespodziankę w postaci przemiłego owada, który zawsze wywołuje uśmiech na mej twarzy.

Spotkany na spacerze dwa dni temu powiedział, że do Polski wiosna też niedługo zawita :)

Pozdrawiamy,
Ogr i Osiołek

Tagi: ogólnie
22:30, od-kuchni , Ogólnie
Link Dodaj komentarz »